około 35 000 stóp w powietrzu i zmierzając 3000 mil od domu, byłem gotowy zanurzyć się w idiosynkratycznej kulturze Portland w Oregonie przez pięć dni z niczym więcej niż plecakiem pełnym ubrań. Mimo, że była to pozornie elementarna podróż, mój mózg ciągle zmagał się z tą błędną decyzją, aby wybrać miejsce na mapie USA i zarezerwować lot. Nigdy nie byłem na zachodnim wybrzeżu i na pewno nigdy nie podróżował sam. Ale desperacko chciałam zmienić swoje życie.

w tym czasie (dwa lata temu) żyłem w cyklicznej panice depresji pod koniec lat dwudziestych napędzanej zerowymi pieniędzmi, brakiem mobilności zawodowej i powtarzającym się wewnętrznym alarmem, gdy osoba podchodzi zbyt blisko mnie lub kończę w pokoju bez szybkiej ucieczki. Mój niepokój stawał się masywną strukturą, której nie mogłem skalować (ani leczyć ze względu na sytuację w pracy), i trudno mi było naprawdę zobaczyć pozytywy w otaczającym mnie świecie. To było naprawdę wyczerpujące, próbując poruszać się po tych objawach, które trzymały mnie od wielu w ogóle-mimo to Podróży. W najbardziej samorealizujących się wysiłkach zdecydowałem, że muszę żyć jak inna osoba przez kilka dni. Czas na samotną podróż.

Podróżowanie Solo: ćwiczenie pewności siebie

szybko Szukałem miast przyjaznych podróżom i wylądowałem w Portland w stanie Oregon. Decyzja wywołała nerwowy pang w całym moim ciele, mimo że było to idealne miasto do ucieczki: transport publiczny, fajna Sztuka, food trucki. Mimo to mój niepokój nie pozwolił mi zapomnieć, że będę sam w całym kraju, podczas gdy będę musiał poruszać się po moim lęku w zupełnie nowym otoczeniu ze znanymi wyzwalaczami (poznawanie nowych ludzi, jedzenie w pojedynkę, nie będąc w pełnej kontroli). Mój palec powoli udał się do track-pad na moim komputerze; wielokrotnie powtarzając sobie, że jest to sposób, aby stanąć nad przepaścią moich lęków i uznać je. Klik. Zarezerwowane. Załatwione.

” istnieje naprawdę wspaniała kolista relacja między poczuciem własnej wartości a podróżowaniem. Podróżowanie samo w sobie jest aktem zaufania. To, że poszedłeś gdzieś sam, świadczy o sile” – mówi licencjonowana psycholog dr Chloe Carmichael Peet. „Jeśli robisz coś, co wymaga pewnej siły lub niezależności, widzisz siebie jako silniejszą i bardziej niezależną osobę. Twoje zachowanie wzmacnia pozytywne poczucie własnej wartości. Wraz ze wzrostem poczucia własnej wartości zaczynasz angażować się w bardziej niezależne, egoistyczne zachowania.”

szczerze mówiąc, nie mogłem wskazać skąd pochodzi antidotum podróżnicze. Obrazy szczęśliwych kobiet, które przejmują kontrolę nad swoim życiem, odcisnęły w moim mózgu wrażenie osoby, którą chciałam być, ale czułam, że nie mogę-kobiety, która może poderwać i odejść i czuć się pewnie we wszystkich swoich decyzjach. Być może Jestem Diane Lane lub Julią Roberts z modern millennial woman-tyle że bez szafy pełnej opalenizn i opalenizn, aby przejść przez wykrywacze metalu w mojej introspekcyjnej podróży.

znalezienie mocy w byciu samotnym

wcześniej pomysł, że wsiądę do samolotu i polecę gdziekolwiek, wydawał się daleko od jakiejkolwiek agencji, na którą pozwoliłbym sobie mieć. Fajne dziewczyny z bezdennymi kontami bankowymi wybierają się na weekendowe wyjazdy indywidualne-na pewno nie ja: osoba na zawsze wśród dorosłego trądziku z mmmaaaayyyybbbbeeeee 200 $na jej nazwisko w dowolnym momencie. Ponadto istnieje nieodłączne ryzyko podróżowania samemu. Nie ma nikogo, kto mógłby cię pociągnąć do odpowiedzialności za pomyłki, pomóc ci zaplanować każde miejsce docelowe, sprawdzić, czy zdarzy ci się zbłądzić w niesmacznym barze lub zabrać cię do toalety, aby powiedzieć, że facet, z którym rozmawiasz, ma mroczne wibracje. Jesteś jedyną linią obrony przed żywiołami.

za pierwszym razem siedziałem na lotnisku przez całą godzinę, zanim mogłem oderwać się od terminalu i udać się do mojego Airbnb. Wyjście na zewnątrz oznaczałoby, że zostawiłbym bezpieczeństwo mojego bekonu, jajka i sera, aby zanurzyć się w okolicach północno-zachodniego Pacyfiku. Czułem się bardziej samotny niż kiedykolwiek w całym moim życiu-prawie tak, jakby wszyscy na tym lotnisku mogli powiedzieć, że chowałem się za moją kanapkę śniadaniową ze strachu. „Wielu ludzi czuje się nieswojo będąc samotnym w ogóle, a zwłaszcza w miejscach publicznych. Mogą czuć, że inni je oceniają i mają tendencję do przeceniania tego, jak bardzo trzymają się innych i jak niezwykłe jest bycie samemu”, mówi licencjonowana psycholog dr Margot Levin.

umiejętność bycia samemu, nie potrzeba ciągłej stymulacji i towarzystwa, jest niezwykle wzmacniająca.

ale ja to zrobiłem i to dobrze. Dotarłem do każdego turystycznego miejsca, rozmawiałem z miejscowymi, całowałem się z przystojnym facetem w barze, a nawet miałem spory tatuaż na plecach ramienia. Wypowiedź Levina odbija się echem w tym pierwszym doświadczeniu, a ja wyszedłem z drugiej strony uwłaszczony. „Umiejętność bycia samemu, nie potrzeba ciągłej stymulacji i towarzystwa, jest niezwykle wzmacniająca. Otwiera przed tobą wybory, które nie są uzależnione od tego, czego chcą inni, i pozwala Ci przebywać w świecie z innymi, a następnie być ze sobą, aby się zastanowić, przegrupować i poczuć się uzupełnionym.”

Kiedy wróciłem z Portland, poczułem ulgę w moim niepokoju. Rzeczy, które przeszkadzały mi wcześniej, były blipem na moim umysłowym radarze-wypychając się z mojej strefy komfortu tak bardzo, że nie miałem wyboru, Jak oddzielić to napięcie i iść do przodu z utrzymaniem się karmionym, trzymanym i bezpiecznym tak daleko od mojego domu.

sześć samotnych podróży pod zapiętymi pasami i zauważalna różnica w mojej pewności siebie, poczuciu własnej wartości i podejmowaniu decyzji wywołała tę niezwykle pozytywną zmianę-wszystko od prostej decyzji, aby wskoczyć do samolotu sam. Po Portland przyszedł Kansas, Utah, Wisconsin, Texas i Chicago. Każdy solo, każdy z własnymi wyzwaniami, ale każdy z głęboko osobistym doświadczeniem uczenia się, jak sobie radzę, gdy nie jestem w zaciszu mojego mieszkania na Brooklynie.

czułem się pewny siebie i kontrolowałem każdy krok — coś, do czego nie byłem przyzwyczajony w Nowym Jorku, gdzie mój grafik, niepokój i brak poczucia własnej wartości dyktowały mi każdy ruch.

każda samodzielna Kolacja stała się łatwiejsza, a rozmowa z ludźmi stała się mniej przerażająca i bardziej rutynowa. Czułem się pewny siebie i kontrolowałem każdy krok — coś, do czego nie byłem przyzwyczajony w Nowym Jorku, gdzie mój harmonogram, niepokój i brak poczucia własnej wartości dyktowały każdy mój ruch. Przeszedłem przez Oregon Museum of Science and Industry jak profesjonalista i pogadałem z barmanem w barze w East Portland; zawsze myślałem, kim jestem? Prowadziłam niepozorne życie, w którym nikt nie wiedział, kim jestem, co ułatwiało mi stawianie potrzeb na pierwszym miejscu i relaks. Przeszłe stresy, takie jak szukanie kierunku, kolacje bez opieki i zapraszanie facetów na randki, nawet nie rejestrują się w moim mózgu jako powód do zmartwień.

oczywiście nie musisz być w osobistej podróży samopomocy, tak jak ja. Samotne podróże w ogóle są ekscytujące! Uważam, że jedną z najlepszych części jest bycie incognito przez cały czas. Anonimowość jest potężnym narzędziem, gdy jesteś w zupełnie nowym mieście. „Podczas pokonywania wyzwań związanych z samotnością lub lękiem pomocne może być zwrócenie uwagi na możliwości rozwoju wynikające z samotnych podróży. Jesteśmy poza naszą strefą komfortu, ale mamy bezpieczeństwo anonimowości”, mówi psycholog kliniczny dr Jon Belford. Tak, nadal czuję ten przytłaczający pośpiech, otwierając drzwi do restauracji, w której nigdy nie byłem, aby pary oczu odwróciły się w moim kierunku, zastanawiając się, kim jest ta nowa osoba? Ale bycie outsiderem to tajemnica tylnej kieszeni, kiedy zaczynasz czuć się pokonany. Zasadniczo wiesz, że ktoś wie, kim jesteś, więc żyj i oddychaj tym doświadczeniem.

Twój zestaw narzędzi do samodzielnej podróży

Start mały: Skakanie w samolocie przez cały kraj nie jest dla każdego wyobrażeniem samopomocy. Katapultowanie się w znacznie inny region może prowadzić do większego niepokoju. Jeśli tak jest, ale chcesz również znaleźć sposób na zintegrowanie podróży z twoim życiem, zawsze sugeruję podjęcie stopniowo długich przejażdżek rowerowych lub jednodniowych wycieczek. Zrobiłem to w ramach przygotowań do introspekcji i podejmowania decyzji, które wiążą się z byciem samemu przez długi czas. Wskoczenie do autobusu lub pociągu i udanie się do innej części miasta pomaga w początkowym pchnięciu.

pamiętaj, dlaczego tam jesteś: Kolejnym przypomnieniem jest przypomnienie sobie, dlaczego tam jesteś, abyś nie stracił skupienia na głównym celu. Dla mnie jest to sposób na pozbycie się negatywnych osobistych uczuć poprzez wzmocnienie relacji z samym sobą. Inni mogą potrzebować kreatywnego impulsu, który może zapewnić nowe miejsce. W obu przypadkach Peet zaleca przypisanie słów celu podróży, abyś mógł skupić się na swojej pierwotnej misji. „Pomocne może być myślenie o trzech słowach jako temacie podróży. Może twoje słowa na wycieczkę to: odporność, przygoda i relaks. Zawsze możesz przypomnieć sobie, że ta podróż jest o Tobie i Twojej praktyce z tych trzech słów. W ten sposób, jeśli nie masz wielu przyjaznych kontaktów, nadal możesz znaleźć sposób, aby poczuć się dobrze”, mówi Peet.

wiedz, że będzie łatwiej: moja ostatnia solowa podróż wylądowała w Chicago, gdzie wyskoczyłem z lotniska, zatrzymałem się w najbliższym pociągu i czułem się podekscytowany odkrywaniem zupełnie nowego miasta na własną rękę — nigdy więcej ukrywania się w Dunkin’ Donuts. Kiedy dotarłem do mojego hotelu, swędziłem ciągnąć się wzdłuż każdej ulicy, mimo że zaczął padać deszcz. Kupiłem bilety na pokaz, pojechałem do Wicker Park i odwiedziłem wszystkie najlepsze miejsca na brunch w pętli. Teraz nie jest zadaniem wyrwanie się ze strefy komfortu, a raczej nowa indywidualna tradycja. Czasami denerwuję się, gdy wchodzę do nowego baru lub muszę jeść sam, ale przypomina mi się jeden akt osobistego męstwa przez zepsutą kobietę, którą byłem dwa lata temu. Była zdenerwowana, ale to zrobiła, więc mogę to zrobić. I obiecuję, że ty też możesz to zrobić.

chcesz więcej takich wskazówek? NBC News BETTER ma obsesję na punkcie znajdowania łatwiejszych, zdrowszych i mądrzejszych sposobów życia. Facebook, Twitter i Instagram-Zapisz się do naszego newslettera i śledź nas na Facebooku, Twitterze i Instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *